Anathema to dla mnie zespół niezwykle zagadkowy. Nie pierwszy raz to powtarzam, ale zawsze z muzyką formacji miałem ogromne problemy – trafiała do mnie bardzo powoli i to przypadku każdego kolejnego krążka. Dzieła zespołu zawsze musiałem katować godzinami, aby w końcu móc uchwycić ich prawdziwe piękno i moc. Samo We're Here Because We're Here, które za pierwszym odsłuchaniem oceniłem jako „tandetne dziadostwo”, po kilku kolejnych uznałem za płytę przeciętną, po miesiącu za niezwykle udaną, a po pół roku za jeden z najlepszych krążków wydanych w ostatnim dziesięcioleciu. Podchodząc do Weather Systems naprawdę obawiałem się, jak ja to najnowsze wydawnictwo zrecenzuje… przecież zawsze potrzebowałem niezwykle sporo czasu na analizę muzyki zespołu. Na szczęście krążek promocyjny dotarł do mnie niezwykle szybko, przez co miałem bardzo dużo czasu na przemyślenia dotyczące muzyki zespołu i wiele okazji na wchłonięcie w Weather Systems. Przyznam, że tym razem przyszło mi to łatwiej niż się spodziewałem.
piątek, 13 kwietnia 2012
wtorek, 10 kwietnia 2012
Recenzja: Minimatikon - The Cabinet Of Dr. Caligari (2011)
Związki muzyki z filmem zawsze były bardzo ścisłe i nie trzeba daleko szukać, by wskazać na to przykłady. Znajdziemy zespoły takie jak Indukti czy Merkabah, które swoje koncerty uświetniają prezentowanymi scenami filmowymi. Ciekawym przykładem jest formacja Lebowski, która w album Cinematic wplotła wiele filmowych cytatów z legendarnych produkcji kina. Bardzo często zespoły muzyczne były proszone lub same wychodziły z inicjatywą nagrywania całych ścieżek dźwiękowych do filmów. Takie albumy, patrząc w przeszłość, nagrał m.in. Pink Floyd (More, 1969), Gong (Continental Circus, 1971) czy Vangelis (Sex Power, 1970). Podobnego, zresztą niezwykle trudnego, zadania podjął się Minimatikon, mierząc się z filmem The Cabinet of Dr. Caligari.
niedziela, 8 kwietnia 2012
Audycja nr 40 - rok 1970 (XVIII)
Święta świętami. Każdy ten jakże długo wyczekiwany czas chce poświęcić na odpoczynek, relaks, spotkanie z rodziną i dawno niewidzianymi przyjaciółmi. My za PROGiem nie wiemy jednak czym jest przerwa i konsekwentnie kontynuujemy naszą skrupulatną analizę i barwną muzyczną przygodę z rocznikiem 1970 w muzyce progresywnej.
Tym razem, w związku ze świętami, przygotowałem Wam specjalną playlistę złożoną z zespołów i utworów, które do zaPROGowego, jakże napiętego harmonogramu nie zmieściły się, a naprawdę warto je znać. Przeżyjemy wspólnie muzyczną wędrówkę od Niemiec czy Wielkiej Brytanii po Brazylię i Indonezję.
Mnie w studio podczas audycji 40 nie będzie, z wielokrotnych prób nagrania mojego komentarza i późniejszego odtworzenia ich na antenie nie byłem zadowolony, więc tym razem pozostawiam Was tylko z muzyką, której ze względu na swą niezwykle wysoką nośność merytoryczną warto będzie posłuchać (między innymi po to, aby nie narobić sobie niepotrzebnych luk w muzycznej edukacji :)). Aby po części zrewanżować Wam brak mojego głosu, umieściłem pod playlistą krótki komentarz, dotyczący prezentowanych zespołów (w rozwinięciu).
Pamiętajcie, że mimo wszystko będę dostępny pod gg (2923740) oraz adresem mailowym, więc śmiało możecie do mnie pisać, a ja będę miał tym razem zdecydowanie więcej czasu do odpowiedzi ;)
Za tydzień możecie przygotować się na audycję poświęconą progresywnemu hard rockowi (w programie m.in. Deep Purple, Uriah Heep, Quatermass, Atomic Rooster) oraz baaaardzo atrakcyjne nagrody płytowe, o których więcej informacji wkrótce ;)
Przypominam jednocześnie o zaPROGowym plebiscycie na najlepszy progresywny utwór rocku 1970. W puli nagród m.in. płyty Riverside oraz Władysława Komendarka. Zapraszam do głosowania tutaj!
Playlista:
1. Zaprogowe intro
2. Ian Anderson - Banker Bets, Banker Wins (Thick As A Brick 2, 2012)
3. Armaggedon - Better By You, Better Than Me (Armaggedon, 1970)
3. Armaggedon - Better By You, Better Than Me (Armaggedon, 1970)
4. Brian Auger & The Trinity - I Wanna Take You Higher (Befour, 1970)
5. High Tide - The Joke (High Tide, 1970)
6. Out Of Focus - Hey John (Wake Up, 1970)
7. Frumpy - Rosalie, Part 1 (All Will Be Changed, 1970)
8. Mandrill - Mandrill (Mandrill, 1970)
9. Os Mutantes - Ando Meio Desligado (A Divina Comédia ou Ando Meio Desligado, 1970)
9. Os Mutantes - Ando Meio Desligado (A Divina Comédia ou Ando Meio Desligado, 1970)
10. Colosseum - Time Lament (Daughter Of Time, 1970)
11. Skin Alley - Big Brother Is Watching You (To Pagham And Beyond, 1970)
22. Marsupilami - Born To Be Free (Marsupilami, 1970)
12. Titus Groan - It Wasn't For You (Titus Groan , 1970)
13. Hawkwind - Hurry On Sundown (Hawkwind, 1970)
14. Focus - Black Beauty (In And Out Of Focus, 1970)
14. Focus - Black Beauty (In And Out Of Focus, 1970)
15. Czar - Tread Softly On My Dreams (Czar, 1970)
16. Shark Move - Butterfly (Chede Chokra's, 1970)
17. Cressida - Depression (Cressida, 1970)
17. Cressida - Depression (Cressida, 1970)
18. O Terço - Nă (O Terço, 1970)
19. Embryo - You Don't Know What's Happening (Opal, 1970)
19. Embryo - You Don't Know What's Happening (Opal, 1970)
20. Hannibal - Look Upon Me (Hannibal, 1970)
21. Som Imaginário - Super-God (Som Imaginário, 1970)22. Marsupilami - Born To Be Free (Marsupilami, 1970)
piątek, 6 kwietnia 2012
Za PROGiem świątecznie
Pytacie, czy audycja w dzień Wielkanocy odbędzie się. Odpowiedź brzmi "tak". Niedzielna audycja będzie jednak audycją dość specyficzną. Mnie w studio w związku ze świętami nie będzie, lecz w ramach zadośćuczynienia przygotowałem Wam specjalną playlistę złożoną z utworów formacji, które za PROGiem z różnych przyczyn się nie zmieściły, a które naprawdę warto znać (w programie m.in. Out of Focus, Hawkwind, Arnaggedon, Skin Alley).
środa, 4 kwietnia 2012
Recenzja: Anathema - We're Here Because We're Here (2010)
Ile na rynku muzycznym można zrobić w 7 lat? Pain of Salvation w tym okresie wydał trzy pełne albumy studyjne, dwa albumy koncertowe oraz dwa koncertowe DVD. Siedem lat to prawie cała historia zespołu Riverside... W siedem lat można też zrobić nic, o ile za "coś" można uznać dwie płyty koncertowe i akustyczny minialbum. Mowa oczywiście o grupie Anathema.
Po wydaniu A Natural Disaster w roku 2003 na jego następcę czekaliśmy aż do maja 2010 roku. Co było spowodowane tym stanem rzeczy? Słyszałem i czytałem już wiele tak różnych wersji, że ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Najbardziej jednak irytujący był fakt, że zespół ciągle przekładał termin wydania następcy A Natural Disaster. Wiele osób na pewno ostatecznie w kolejny album zwątpiło, lecz chyba ku zdziwieniu wszystkich Anathema w końcu wydała na światło dziennie We're Here Because We're Here.
Po wydaniu A Natural Disaster w roku 2003 na jego następcę czekaliśmy aż do maja 2010 roku. Co było spowodowane tym stanem rzeczy? Słyszałem i czytałem już wiele tak różnych wersji, że ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Najbardziej jednak irytujący był fakt, że zespół ciągle przekładał termin wydania następcy A Natural Disaster. Wiele osób na pewno ostatecznie w kolejny album zwątpiło, lecz chyba ku zdziwieniu wszystkich Anathema w końcu wydała na światło dziennie We're Here Because We're Here.
poniedziałek, 2 kwietnia 2012
Audycja nr 39 - rok 1970 (XVII)
Zgodnie z zapowiedziami lwia część audycji nr 39 została poświęcona losom King Crimson w roku 1970. Oprócz dogłębnej analizy materiału wydanego przez grupę (z naciskiem na krążek Lizard) przyjrzeliśmy się losom byłych członków formacji - Grega Lake'a w Emerson, Lake & Palmer oraz Iana McDonalda i Petera Gilesa, tworzącym swój własny muzyczny projekt. Niekwestionowanym bohaterem audycji była jednak kluczowa kompozycja Jaszczurki, na którą możecie zagłosować w naszym plebiscycie na najlepszy utwór roku 1970 (choć wybór jest naprawdę spory!).
Tradycyjnie rozdaliśmy też krążki. Niezwykle warte bliższego poznania albumy hiszpańskiego Senogul oraz polskiego Tale Of Diffusion już mają swych właścicieli ;)
Oczywiście nie obyło się również bez prima aprilisowego żartu, które sprawiło nam... radio! Audycja rozpoczęła się z kilkuminutowym opóźnieniem, które wynikło z drobnych problemów technicznych. Do tego nie zagraliśmy zapowiadanego na koniec utworu ;) Ktoś się zorientował?
Co za tydzień? Mnie w studio z uwagi na Święta Paschalne nie będzie, lecz przygotuję Wam specjalną playlistę złożoną z utworów, których za PROGiem zagrać nie zdążymy, a naprawdę warto je znać. Może dogram do tego jakiś komentarz? Okaże się już w przyszłym tygodniu!
Playlista:
1. Zaprogowe intro
2. Emerson, Lake & Palmer - The Barbarian (Emerson, Lake & Palmer, 1970)
3. Burnin Red Ivanhoe - Across The Windowsill (Burnin Red Ivanhoe, 1970)
3. Burnin Red Ivanhoe - Across The Windowsill (Burnin Red Ivanhoe, 1970)
4. King Crimson - In the Wake of Poseidon (In the Wake of Poseidon, 1970)
5. McDonald and Giles - Tomorrow's People - The Children Of Today (McDonald and Giles, 1971)
6. King Crimson - Cirkus (Lizard, 1970)
7. King Crimson - Indoor Games (Lizard, 1970)
8. King Crimson - Lizard (Lizard, 1970)
9. Senogul - La Serpiente De Jade (III, 2011)
10. Tale Of Diffusion - Sound of Magic (Adventures Of Mandorius (The Bird), 2009)
Czy komuś uda się odnaleźć tu The Beatles? ;)
niedziela, 1 kwietnia 2012
Za PROGiem o Jaszczurce i Posejdonie
Kurz wzniecony przez urodzinową audycję już opadł (chyba), więc pora zabierać się do dalszej pracy! Powoli zmierzamy do finiszu analizy roku 1970 w muzyce progresywnej i jeżeli nic nieprzewidzianego się nie zdarzy, to dokładnie 29 kwietnia zainaugurujemy analizę kolejnego muzycznego rocznika. Następnego rozdziału za PROGiem nie zamkniemy jednak bez analizy jednego, niezwykle istotnego dla naszej podróży, muzycznego majstersztyku. Mowa tu o albumie Lizard, wydanym w drugiej połowie roku 1970 przez King Crimson. Właśnie temu albumowi poświęcimy szczególną uwagę podczas dzisiejszej audycji, choć trzeba przyznać że muzyki od King Crimson będzie naprawdę sporo. Jeszcze raz przyjrzymy się krążkowi In the Wake of Poseidon, zerkniemy na muzyczne poczynania Iana McDonalda, Petera Gilesa oraz Grega Lake'a, przesłuchamy parę muzycznych, leżących pod grubą warstwą kurzu perełek, a również, jak tradycja nakazuje, rozdamy parę płyt ;)
Nie przegapcie dzisiejszej audycji, bo zapowiada się z muzycznego punktu widzenia jako jedna z najlepszych, jaką za PROGiem mogliście uświadczyć! Start - godz. 22.00!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




