czwartek, 30 czerwca 2016

Przerwa wakacyjna

Zgodnie z zapowiedziami, a także zgodnie praktyką lat ubiegłych, audycja za PROGiem najbliższe miesiące spędza na wakacjach. W miesiącach lipiec - wrzesień nie będę pojawiał się w studio Radia Aktywnego, zaś realizacja cyklu poświęconego rokowi 1976 zostanie wznowiona w pierwszą niedzielę października.

Muzyka progresywna nie opuści jednak Radia Aktywnego. W każdą niedzielę o 21:00 usłyszeć będziecie mogli archiwalne nagrania audycji. Aby zachować koncepcyjną ciągłość zaplanowałem dla Was końcówkę roku 1975 oraz początek roku 1976. Zaczynamy od audycji nr 150, poświęconej debiutanckiej płycie Steve'a Hacketta! Na wrzesień przygotowuję dla Was małą niespodziankę, ale o tym w sowim czasie.

Udanych wakacji i do usłyszenia wkrótce!!!! :)

niedziela, 26 czerwca 2016

Audycja nr 163 - rok 1976 (VIII)

Playlista:
1. Zaprogowe intro
2. Banco Del Mutuo Soccorso - Zobeida (Garofano Rosso, 1976)
3. Banco Del Mutuo Soccorso - Garofano Rosso (Garofano Rosso, 1976)
4. Celeste - Principe Di Giorno (Principe Di Un Giorno, 1976)
5. Celeste - Favole Antiche (Principe Di Un Giorno, 1976)
6. Celeste - Eftus (Principe Di Un Giorno, 1976)
7. Picchio Dal Pozzo - La Bolla (Picchio Dal Pozzo, 1976)
8. Goblin - Roller (Roller, 1976)
9. Goblin - Aquaman (Roller, 1976)
10. Goblin - Goblin (Roller, 1976)
11. Le Orme - Regina al Troubadour (Verità Nascoste, 1976)
12. Banco Del Mutuo Soccorso - Il Ragno (Come In Un'ultima Cena, 1976)
13. Banco Del Mutuo Soccorso - È così buono Giovanni, ma...  (Come In Un'ultima Cena, 1976)
14. Banco Del Mutuo Soccorso - Slogan (Come In Un'ultima Cena, 1976)
15. Area - Evaporazione / Diforisma Urbano (Maledetti (Maudits), 1976)
16. Area - Gerontocrazia (Maledetti (Maudits), 1976)

Celeste - Principe Di Un Giorno

sobota, 25 czerwca 2016

Relacja: Warsaw Prog Days V

Warsaw Prog Days to cykliczne wydarzenie, celebrujące muzykę progresywną. Piąta edycja festiwalu, podobnie jak uniegłoroczna, została zaplanowana na jeden dzień, lecz objęła dwie muzyczne gwiazdy: polski Collage oraz brytyjski Haken.

W ramach piątej edycji festiwalu wystąpiło pięć zespołów. Obok Collage i Haken polskiej publiczności zaprezentowały się grupy Arkentype oaz Rendezvous Point, koncertujące z Haken w ramach europejskiej trasy koncertowej Brytyjczyków, a także młody, polski Soundforged, który otworzył wydarzenie.

Haken na żywo, 2016
Prawdziwe emocje zaczęły się po godzinie 21:00. Wtedy na scenę wkroczył Haken, na który, przynajmniej tak można było wynieść z reakcji publiczności, widownia czekała najbardziej. Na fanów progresywnych dźwięków czekało 105 minut ambitnej muzyki. Przyznam, że osobiście nieco się obawiałem tego czasu trwania koncertu (wszystkie pozostałe zespoły nie otrzymały więcej niż godzinę) gdyż ostatniego koncertu grupy w Inowrocławiu nie wspominałem najlepiej. Okazało się, że zespół bardzo szybko zatarł te niezbyt przychylne wspomnienia. Haken skupił się na materiale ze swojej najnowszej płyty, wracając przy tym do części starszych utworów. Widać przy tym było, że jest to zespół dynamicznie prący do przodu, żyjący tym co teraz - z debiutu nie zagrał nic, z drugiej płyty zaledwie jeden utwór. Ciekawostką było wybranie na bis kompozycji z odświeżonej parę lat temu płyty demo - przyznam, że był to jeden z nielicznych momentów koncertu, który mi się nie spodobał. Cała reszta - prawdziwa bomba! Ogromne wrażenie robiły kompozycyjne wariacje w kolejnych utworach, zaś przy tak skomplikowanym materiale grupie udało się uniknąć kakofonii dźwięków - wszystko brzmiało czysto i selektywnie. Bardzo dobrze na scenie poruszał się i czyściutko śpiewał wokalista. W ruchach samych muzyków można było oczekiwać nieco więcej dynamiki, ale na pewno broni ich wymagający materiał, któremu należne jest właściwe skupienie, zaś sytuację bronił klawiszowiec, od czasu do czasu wychodząc naprzeciw publiczności. Miemal dwie godziny spędzone z trudną muzyką Haken, która może zmęczyć (jak w Inowrocławiu), należy ocenić niezwykle pozytywnie. Zespół zaprezentował się znakomicie, z pewnością satysfakcjonując wszystkich fanów, zgromadzonych tego dnia w warszawskiej Progresji. Ja z pewnością na długo zapamiętam wspaniałe wykonanie Cockroach King!

Collage, 2016
Warsaw Prog Days zamykała grupa Collage. Był to pierwszy koncert zespołu od dłuższego czasu. Zespół jednak nie popadł w hibernację, a ciężko pracował. Po występie na Metal Hammer Festival z czerwca 2015 roku grupę opuścił Mirosław Gil, a występ w Progresji był pierwszym z Michałem Kirmuciem na stanowisku gitarzysty. Z nowym gitarzystą w przeciągu ostatniego roku formacja pracowała nad nowym materiałem studyjnym (pierwszym od 1995 roku), a podczas koncertu zaprezentowała przedpremierowo dwa nowe utwory. Poza tym zespół z jednej strony zaskoczył, z drugiej... nie. Usłyszeliśmy kompozycje, których od Collage należało się spodziewać: materiał z Moonshine oraz Baśni. Usłyszeliśmy również dwa utwory wykonane jako hołd dla zmarłych w tym roku muzyków: Piotra Grudzieńskiego z Riverside oraz Davida Bowiego. Oba wypadły bardzo pozytywnie. W tym miejscu należy pochwalić Michała Kirmucia jako nową twarz w zespole - gitarzysta zaprezentował się bardzo dobrze, pokazując na scenie dużą pewność siebie i spory luz, bardzo dobrze odtwarzając parte gitarowe Mirka Gila oraz prezentując własne autorskie do nowej muzyki. Z pewnością można być spokojnym o tą zmianę. Cały Collage zaprezentował się bardzo pozytywnie - to był naprawdę przyjemny koncert. Bardzo późne rozpoczęcie koncertu (ok. 23:30) przełożyło się jednak na zmęczenie u widowni oraz wymuszone przedwczesne powroty do domów. Musiało się to nieco odbić na dynamice wydarzenia i tak w rzeczywistości było.

Warsaw Prog Days było festiwalem, na którym warto było się pojawić. Pięć udanych koncertów, z czego dwa z uznanymi, muzycznymi markami było czymś, co musiało zadowolić zebranych tego dnia słuchaczy. Wielkie podziękowania dla Progresja Music Zone za konsekwentne kultywowanie progresywnych dźwięków i po raz piąty zorganizowanie udanego festiwalu!

czwartek, 23 czerwca 2016

Niebiański

Włoska scena rocka progresywnego będzie tematem przewodnim niedzielnej audycji za PROGiem. Skupimy się na czterech zespołach: Celeste, Goblin, Banco del Mutuo Soccorso oraz Area.

W roku 1976 Włoscy artyści nie spuszczali z tonu. Niektóre gwiazdy delikatnie usunęły się w cień, ustępując pola nowym nazwiskom na progresywnej scenie włoskiej. Tu należy wymienić zwłaszcza Celeste oraz Goblin. Pierwszy z zespołów w roku 1976 wydał nietuzinkowy album, o który w połowie lat 70-tych pokusić się było trudno. Na Principe di un Giorno grupa wraca pamięcią do dziewiczych początków lat 70-tych, opierając swoją muzykę na gitarowych harmoniach, organach Hammonda i muzycznym minimalizmie. Efektem jest płyta znakomita, która skutecznie zapada w pamięć, robiąc niesamowite wrażenie. Nie gorzej będzie w przypadku Goblin. Roller to, w przeciwieństwie do Profondo Rosso, najzwyklejsza płyta studyjna. Włosi prezentują na niej cały wachlarz swoich muzycznych umiejętności i zainteresowań. Żonglując muzycznymi tematami za każdym razem docierają do zaplanowanego celu. Za PROGiem przypomnę również Banco del Mutuo Soccorso (rok 1976 to aż trzy albumy tej znamienitej grupy), eksperymentalny zespół Area z kolejnym zakręconą produkcją, a także Le Orme, które podobnie jak BdMS oraz Goblin zaproponowało słuchaczom filmowy sountdtrack.

Start - niedziela (26 czerwca), 21:00. To będzie świetna audycja. Do usłyszenia!

Goblin, 1976

niedziela, 19 czerwca 2016

Audycja przełożona

Złe wieści. Z powodu awarii Internetu w naszym całym centrum mediowym dzisiejsza audycja za PROGiem w niezmienionej programowo formie zostaje przełożona na kolejną niedzielę 26 czerwca. Jak na razie pechowy jest ten rok 1976...

Do usłyszenia!

niedziela, 12 czerwca 2016

Audycja nr 162 - rok 1976 (VII)

Playlista:
1. Zaprogowe intro
2. Picchio Dal Pozzo - La Floricoltura Di Tschincinnata (Picchio Dal Pozzo, 1976)
3. Miles Davis - Water Babies (Water Babies, 1976)
4. Brand X - Nuclear Burn (Unorthodox Behaviour, 1976)
5. Brand X - Euthanasia Waltz (Unorthodox Behaviour, 1976)
6. Brand X - Born Ugly (Unorthodox Behaviour, 1976)
7. Jaco Pastorius - Continuum (Jaco Pastorius, 1976)
8. Weather Report - Black Market (Black Market, 1976)
9. Weather Report - Elegant People (Black Market, 1976)
10. Colosseum II - Dark Side Of The Moog (Strange New Flesh, 1976)
11. Eberhard Weber - Touch (Yellow Fields, 1976)
12. Jeff Beck - Led Boots (Wired, 1976)
13. Jeff Beck - Goodbye Pork Pie Hat (Wired, 1976)
14. Terje Rypdal - After The Rain (After The Rain, 1976)
15. Nova - Tailor Made (Blink, 1976)
16. Pat Metheny - Bright Size Life (Bright Size Life, 1976)
17. Eela Craig - Way Down (One Niter, 1976)
18. Miles Davis - Sweet Pea (Water Babies, 1976) 

Brand X - Unorthodox Behaviour

środa, 8 czerwca 2016

Nieortodoksyjnie

Muzyka fusion roku 1976 będzie tematem przewodnim niedzielnej audycji za PROGiem, grupa Brand X z albumem Unorthodox Behaviuor zaś jej głównym bohaterem.

Mało osób wie, że Phil Collins po trasie koncertowej promującej album Selling England by the Pound... opuścił Genesis. Wszystko dlatego, że perkusistę bardzo ciągnęło do bardziej żywiołowego grania. Ujście dla kipiącej w nim energii znalazł jednak w kolejnych dwóch albumach zespołu. Chęć bardziej improwizowanego grania pozostała jednak dalej. W roku 1975 Collins dołączył do założonej kilka miesięcy wcześniej grupy Brand X i wspólnie z nią w roku 1976 wydał album studyjny. To właśnie ta, ceniona przez słuchaczy płyta, będzie bohaterem naszego niedzielnego spotkania.

Oprócz Brand X za PROGiem usłyszymy między innymi Weather Report, który po raz kolejny zdecydował sie na zwrot w swojej muzycznej twórczości, przypomnimy Milesa Davisa, którego rocznicę urodzin niedawno świętowaliśmy, a także Jeffa Becka i Colosseum II.

Start - niedziela (12 czerwca), 21:00. Do usłyszenia! 

Brand X, 1976