Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zapowiedzi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zapowiedzi. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 czerwca 2017

Gorączka niedzielnej nocy

Muzyka popularna roku 1977 tematem przewodnim niedzielnej audycji za PROGiem. W roli głównej soundtrack do filmu Gorączka sobotniej nocy.

Będzie to nasze ostatnie spotkanie z muzyką roku 1977. Jednocześnie ostatnie przed przerwą wakacyjną. Cykl audycji zakończymy dosyć lekkim tematem, a mianowicie tym, czego w roku 1977 słuchali po prostu zwykli ludzie. Przejrzymy więc największe przeboje, najlepiej sprzedające się albumy i najbardziej wpływowych artystów tego okresu. Dużo miejsca poświęcimy zwłaszcza soundtrackowi do filmu Gorączka sobotniej nocy, który trafił na listy sprzedaży pod koniec roku i przez kolejne pół (!) utrzymywał się na pierwszym miejscu Billboard 200 i list Wysp Brytyjskich. Zarówno film jak i muzyka ostatecznie zadecydowały o ogólnoświatowej rewolucji muzyki disco. W programie także m.in. Abba, AC/DC, Krzysztof Krawczyk, Queen i Judas Priest. Jak sami widzicie program nie będzie miał wiele wspólnego z rockiem progresywnym, lecz zaprezentuje nam społeczno-kulturowy klimat i warunki, w jakich tworzyli progresywni artyści. Poza tym spróbuję pokazać, że utwory wcale nie muszą trwać kilkunastu minut, aby przyjemnie spędzać przy nich czas ;)

Start - niedziela (25 czerwca), 21:00. Do usłyszenia!

Bee Gees, 1978

środa, 14 czerwca 2017

born and lost in the ocean

Eloy z płytą Ocean bohaterem najbliższej audycji za PROGiem.

Połowa lat 70-tych zdziesiątkowała niemal wszystkie okołoprogresywne zespoły z Niemiec. Eloy był jednym z nielicznych, którym udało się przetrwać. Wszystko dlatego, że lider Frank Bornemann nie bał się ryzykować i podejmować odważnych decyzji, czego efektem był bardzo udany Dawn z roku 1976 i równie udany Ocean, wydany pod koniec roku 1977. Album poświęcony został mitologii greckiej, w tym upadku Atlantydy, a okładkę zaprojektował Polak - Wojciech Siudmak. Za PROGiem posłuchamy obszernych fragmentów tego kultowego wydawnictwa.

Audycję rozpoczniemy zaś od dopełnienia podróży po progresywnej muzyce krajów bloku wschodniego. Posłuchamy twórczości z południa Europy: Węgier i Jugosławii, w tym między innymi grup Izvir i Smak. Będzie to jednocześnie ostatnia "programowa" audycja z roku 1977. Kolejna i ostatnia z cyklu (25 czerwca) będzie miała bardziej luźny charakter.

Start - niedziela (18 czerwca), 21:00. Do usłyszenia!

Eloy, 1978

piątek, 2 czerwca 2017

Jeden krok w tył

Nowa fala będzie tematem przewodnim niedzielnej audycji za PROGiem. W roli głównej David Bowie z płytami Low i "Heroes".

Nowa fala to pasjonujące zjawisko. Powstając jako antyteza wszystkich wartości rocka progresywnego, w końcu zaczęła rozwijać się jako odrębny byt. Artyści, nie mający nic wspólnego z dziedzictwem Yes, Genesis czy ELP, rozpoczęli przekształcanie prymitywnego punku w bardziej wyrafinowane formy. Warto zauważyć, że schemat powstania tak zwanego art punku jest analogiczny do początków rocka progresywnego. W obu przypadkach twórcy zaczęli być znudzeni formą, próbując maksymalnie ją rozszerzyć. Za PROGiem posłuchamy tych artystów, którzy jako pierwsi zdecydowali się na takie ryzykowne zagranie, rozpoczynając nową erę w historii muzyki.

Audycję rozpoczniemy jednak od muzyki Davida Bowie. Artystę zawsze ciężko było przyporządkować. Wydaję się, że płyty Low i "Heroes", pierwsze dwie z tzw. trylogii berlińskiej, bardzo dobrze pasują do definicji nowej fali. Podobnie jak Brain Eno, którego płyta Before and after Science zamyka pewien rozdział jego twórczości.

To będzie audycja w kolorach szarości, czerni i bieli. Jednocześnie bardzo ważna z perspektywy kolejnych lat rozwoju muzyki.

Start - niedziela (4 czerwca), 21:00. Do usłyszenia!

David Bowie, 1977

środa, 24 maja 2017

Cztery światy

Mocne uderzenie czeka nas podczas najbliższej audycji za PROGiem. Zajmiemy się amerykańskim fusion, które w roku 1977 mocno dołożyło do pieca!

To będzie prawdziwe starcie gigantów. Cztery po prostu legendarne projekty i płyty, które przeszły do annałów muzyki. W pierwszych narożniku energetyczna twórczość Al Di Meoli, w drugim mroczna, transowa Weather Report, w trzecim wyzwolona, hinduska Shakti, zaś w czwatym stonowana i marzycielska Pata Matheny'ego. Czeka nas wieczór spędzony z prawdziwą śmietanką nie tylko amerykańskiego, ale i światowego fusion. Więcej zdradzać nie będę - po prostu włączcie głośniki w niedzielę o 21:00!

Do usłyszenia!

Al Di Meola i Chick Corea, 1976

środa, 17 maja 2017

Ze słowem

Scena progresywna bloku wschodniego (Polska, Czechosłowacja, Węgry, Jugosławia) będzie tematem przewodnim niedzielnej audycji za PROGiem.

Słuchaczom zafascynowanym brytyjskim rockiem progresywnym do głowy może nie przyjść, jak fantastyczne rzeczy działy się nie tylko w Polsce, ale i w innych krajach na wschód od muru berlińskiego. Szczególnie w roku 1977, bo to dla tej sceny bez wątpienia jeden z najlepszych okresów w historii.

Za PROGiem przyjrzymy się przede wszystkim SBB. Rozpoczynał się złoty okres w działalności zespołu, który na przestrzeni roku 1977 nagrał 5 (!!!) płyt. Usłyszymy muzykę z dwóch albumów, z czego ucho warto będzie zawiesić na magicznym Ze słowem biegnę do Ciebie. Rok 1977 to także m.in. debiut kultowego Exodus (Nadzieje, niepokoje to muzyka wydana dopiero po latach) i zaskakująca płyta Dwa plus jeden. Nie zawiodła Czechosłowacja z naprawdę prześwietnymi wydawnictwami od FermátaModrý Efekt oraz ciekawym projektem supertria: Pavol Hammel, Marián Varga, Radim Hladík (dziękuję Panu Michałowi za przypomnienie!). Do tego jeszcze Omega i kilka grup z Jugosławi... Ojejku, będzie gorąco :)

Serdecznie zapraszam do słuchania. Zapowiada się naprawdę wyśmienita audycja!

Start - niedziela (21 maja), 21:00. Do usłyszenia!

SBB, 1977

sobota, 13 maja 2017

Brak wiatru... Brak wiadomości

Cztery ciekawe progresywne płyty ozdobią najbliższą audycję za PROGiem. Przesłuchamy wydawnictwa formacji Maneige, Sheshet, Hawkwind oraz Grobschnitt.

Mimo upadku sceny Quebec z pracy wydawniczej nie zrezygnowało Maneige. Po odejściu Jerome Langloisa grupa postawiła akcent na krótszych, bardziej zwartych formach muzycznych. Efektem jest płyta Ni Vent...Ni Nouvelle, która, choć nie przynosi tylu wzruszeń co poprzednik, to potwierdza wysoką formę kanadyjskiej formacji. 
Rok 1977 to jedyna płyta izraelskiego Sheshet (רב ששת). Zespołu z tego kraju, w dodatku śpiewającego w języku hebrajskim, za PROGiem jeszcze nie słyszeliśmy. Muzyczny debiut to naprawdę bardzo wartościowe i dosyć unikatowe progresywne granie, łączące subtelną melodykę i stylową wirtuozerię.
Hawkwind, po postawieniu muzycznej "kropki nad i" na Warrior On The Edge Of Time, rozpoczął eksploatację nowych twórczych rewirów. Płyta Quark, Strangeness And Charm to ciągle granie w stylu rozpoznawalnym formacji, ale jednoczesne zaprowadzenie muzyki zespołu w rewiry new wave'owe. Rezultatem jest naprawdę bardzo wartościowa i przede wszystkim świeża płyta, co po blisko dekadzie kariery wydawniczej jest wręcz ewenementem.
Grobschnitt, o którego płytach zawsze wypowiadałem się w sposób pozytywny, na Rockpommel's Land potwierdził, że jest nie tylko niezwykle solidnym i równym zespołem, ale i czołowym jeżeli chodzi o rock symfoniczny w Niemczech.

Muzyka tych czterech artystów ubarwi nam niedzielny wieczór za PROGiem. Każdemu z wykonawców poświęcimy około 3-4 kwadransów, ale posłuchamy również innych, ciekawych płyt z kręgu rocka progresywnego roku 1977.

Start - niedziela (14 maja), 21:00. Do usłyszenia!

Sheshet

piątek, 5 maja 2017

Do miejsca, skąd będzie powrót.

Progresywnej scenie Stanów Zjednoczonych i Kanady poświęcona będzie najbliższa audycja za PROGiem. W roli głównej Kansas z płytą Point Of Know Return.

To był szalony czas na Kansas. Levtoverture z roku 1976 spotkało się z fantastycznym przyjęciem, a przed grupą stanęło wyzwanie utrzymanie wysokiego poziomu poprzednika. Ciężko w to uwierzyć, ale Kansas udźwignęło ciężar zadania, w ciągu roku nagrywając jeszcze bardziej nośny album! Mowa tu o Point Of Know Return - płycie bardziej melodyjnej i przebojowej, ale ciągle zawierającej dobre, progresywne momenty.

Za PROGiem przesłuchamy ponad połowę Point Of Know Return. Dużo miejsca poświęcimy także innym amerykańskim oraz kanadyjskim artystom roku 1977. Skupimy się zwłaszcza na debiucie Happy The Man (50 miejsca w rankingu najlepszych progresywnych płyt wszech czasów wg Rolling Stones) oraz przełomowej płycie Steely Dan. Zahaczymy o Kanadę, gdzie obserwować będziemy pierwsze "podrygi" neo-proga. W programie posłuchamy debiutu FM, a także kolejnych płyt Styx i Klaatu.

Czeka nas sporo melodii i typowego dla Ameryki Północnej muzycznego luzu i przebojowości.

Start - niedziela (7 maja), 21:00. Do usłyszenia!

Kansas, 1978

sobota, 29 kwietnia 2017

Enigmatyczny ocean

Jean-Luc Ponty i francuska scena rocka progresywnego będzie tematem przewodnim najbliższej audycji za PROGiem.

Jean-Luc Ponty był muzykiem o niezwykle bogatym dorobku. Współpracował z Frankiem Zappą i Machavishnu Orchestra, lecz przede wszystkim wydawał dużo muzyki jako artysta solowy. Druga połowa lat 70-tych i początek lat 80-tych do prawdopodobnie najlepsze wydawnictwa w jego dorobku, z czego wydany w roku 1977 Enigmatic Ocean to zdaniem wielu opus magnum skrzypka. Francuz z zespołem (m.in. Alan Holdsworth) stworzył nie tylko dzieło docenione przez krytyków, ale osiągnął również duży sukces komercyjny. Za PROGiem posłuchamy płyty w obszernych fragmentach.

Dużo miejsca poświęcimy także innym muzykom z Francji. Rock progressif français to scena, która, choć nigdy nie wytworzyła jednolitego, charakterystycznego wizerunku, wyróżnia się na tle innych progresywnych scen czymś szczególnym. Za PROGiem, przesłuchując wielu francuskich płyt z roku 1977, spróbujemy odnaleźć tego źródło. Audycję rozpoczniemy zaś od kilku przedstawicieli sceny skandynawskiej.

Start - niedziela (30 kwietnia), 21:00. Do usłyszenia!

Jean-Luc Ponty, 1978

środa, 19 kwietnia 2017

Galaktyka Zero

Scena muzyki eksperymentalnej i awangardowej będzie tematem przewodnim najbliższej audycji za PROGiem. W roli głównej debiut belgijskiego Univers Zero.

Lata 1978-1982 to dla muzyki progresywnej, w porównaniu do poprzedniego okresu, upadek z kilku pięter. Jedynym podgatunkiem, który w tym okresie ciągnął ten wózek do przodu, było RIO i jemu pochodne. W niedzielę przyjrzymy się bujnie rozwijającej się scenie awangardowo-eksperymentalnej roku 1977. W roli głównej debiutancki album belgijskiego Univers Zero, który miał się stać flagową formacja ruchu Rock in Opposition. Posłuchamy także debiutu Aksak Maboul (projekt Marca Hollandera), płyty tria: John Greaves (Henry Cow), Peter Blegvad (Slapp Happy), Lisa Herman (do obu wydawnictw wrócimy dodatkowo podczas audycji kanterberyjskiej), a także jedynej płyty zjawiskowego, szwajcarskiego Island. Zapowiada się bardzo zakręcona, a jednocześnie szalenie ciekawa audycja. To właśnie Ci artyści w roku 1977 dawali upust prawdziwej progresywności.

Start - niedziela (23 kwietnia), 21:00. Do usłyszenia!

Univers Zero, 1977

piątek, 31 marca 2017

Pożegnanie królów

Rush z albumem A Farewell to Kings będzie głównym bohaterem niedzielnej audycji za PROGiem.

Nie ma lepszej alegorii roku 1977. W tytule pożegnanie królów, na okładce opuszczony tron i korona oraz śmiejący się błazen na tle wszechobecnego spustoszenia i anarchii. Czyżby grafika miała symbolizować upadek progresywnych gigantów, niszczącą falę bezwzględnego punku i tron progresywności, który czeka na godnego reprezentanta? Rush na przestrzeni A Farewell to Kings udowodnił, że do tego miana może śmiało pretendować Choć ich twórczość odbiegała od wzorców King Crimson, Genesis czy Yes, to tworzyli niezaprzeczalnie wartościową muzykę. Podczas niedzielnej audycji posłuchamy obszernych fragmentów A Farewell to Kings, które okazało się, zarówno komercyjnie jak i twórczo, bardziej nośną płytą niż 2112 z ubiegłego roku.

Podróż za ocean wykorzystamy także do przyjrzenia się scenie Ameryki Południowej. Posłuchamy przede wszystkim znakomitej płyty Arco Iris oraz La Máquina de Hacer Pájaros. Na chwilę wrócimy również do muzyki progresywnej z Hiszpanii.

Start - niedziela (2 kwietnia), 21:00. Do usłyszenia!

Rush, 1977

środa, 22 marca 2017

Zlot wróżek

Włoska scena rocka progresywnego z Lonada Delle Fate w roli głównej będzie tematem przewodnim najbliższej audycji za PROGiem.

Choć od roku 1974 rock progressivo italiano zaczęło już mocno zwalniać, to proces hamowania trwał na tyle długo, że jeszcze w roku 1977 mogliśmy cieszyć się nowymi, wartościowymi albumami. To przede wszystkim debiut Locanada Delle Fate, który zaproponował, może nie rewolucyjną, ale szczerą płytę, opierającą się na podwójnym trabancie instrumentów klawiszowych i gitar elektrycznych. Efektem jest bardzo gęsta i zawiła kompozycyjnie płyta Forse le lucciole non si amano più. W niedzielę posłuchamy dużej części tego wydawnictwa.

Za PROGiem nie zabraknie również grupy Goblin, która wydała kolejny soundtrack do horroru, przechodzącego trudne chwile PFM, wracającego do wysokiej formy Le Orme i całej masy innych włoskich zespołów. W tym wielu debiutujących! Audycję wieńczyć będzie zaś mała wycieczka do Hiszpanii. Ciekawych wydawnictwa z Półwyspu Iberyjskiego ukazało się wtedy niezwykle dużo.

Start - niedziela (26 marca), 21:00. Do usłyszenia!

Locanda Delle Fate, 1977

środa, 15 marca 2017

Przebudzenie

Zespół Yes z wydaną w lipcu 1977 roku płytą Going for the One będzie bohaterem najbliższej audycji za PROGiem.

Od Relayer z listopada 1974 minęło sporo czasu. Czas ten grupa z jednej strony wykorzystała na aktywne koncertowanie, z drugiej zaś na wydawniczy odpoczynek (rok 1976 przepełniony był solowymi wydawnictwami muzyków) i próbę zdefiniowania się na nowo. Muzyka z Close to the Edge wryła się w status zespołu tak mocno, że formacja ciągle opierała na nim swoje twórcze pomysły. Potrzebne było nowe otarcie, którym okazał się, wydany blisko 3 lata później po Relayer, Going for the One.

Na ostateczną formę płyty złożyło się kilka czynników. Po pierwsze wyrzucenie Moraza i powrót Wakemana, co było posunięciem przede wszystkim biznesowym. Choć legendarnego klawiszowca na płycie nie słyszymy zbyt wiele, to bez wątpienia miał on wpływ na mniej ekwilibrystyczny charakter całości (Wakeman nie znosił Yesowych "dłużyzn"). Po drugie atak punku i defensywa rocka progresywnego. Po trzecie zmęczenie dotychczasową formą. Do tego nowe podejście produkcyjne. Efektem jest płyta nawiązująca do korzeni Yes, skupiająca się na bardziej zwartych formach, w dużej mierze bazująca na brzmieniach gitary. Za PROGiem usłyszymy lwią część tego wydawnictwa.

Nie zabraknie również Wakemana, który w roku 1977 po raz kolejny wydał płytę solową. Sporo miejsca poświęcimy także niezwykle ciekawym "białym krukom" jak England i Circus. To będą niezwykle ciekawe muzyczne podróże.

Start - niedziela (19 marca), 21:00. Do usłyszenia!

Yes, 1977

czwartek, 9 marca 2017

"More Rock 'n' Roll"

Scena fusion z drugą płytą Brand X na czele będzie tematem przewodnim najbliższej audycji za PROGiem.

Fusion, podobnie jak rock progresywny, za swoje najlepsze lata może uznawać pierwszą połowę lat 70-tych. Świetne płyty z drugiej połowy lat 70-tych to swego rodzaju rodzynki, a Moroccan Roll to jeden z najsmaczniejszych rodzynków na tym stole. Do prac nagraniowych nad krążkiem przystąpiono już pięć miesięcy po debiutanckim Unorthodox Behaviour (na przełomie grudnia 1976 i stycznia 1977, gdy Genesis przygotowywał się do wydania Wind & Wuthering i rozpoczęcia trasy koncertowej) lecz, wbrew tytułowi, zespół podążył w kierunku eksperymentów i pozaeuropejskich inspiracji. Dzięki temu wydawnictwo cechuje się nietypowym klimatem, nutką tajemniczości, a zarazem oryginalnością i dużą swobodą twórczą, co w drugiej połowie lat 70-tych na scenie fusion nie było takie oczywiste. Bez wątpienia album ten ugruntował pozycję grupy jako jednego z najwybitniejszych projektów jazzrockowych, które wykiełkowały w drugiej połowie lat 70-tych.
Warto dodać, że grupa, niestety bez Philla Collinsa w składzie (ale za to z dwoma oryginalnymi członkami i Kenwoodem Dennardem który zastępował Collinsa), w roku ubiegłym, po 17 latach przerwy, reaktywowała się i aktualnie koncertuje w Stanach Zjednoczonych.

Brand X zajmie dużą część naszego niedzielnego spotkania. Sporo czasu poświęcimy także debiutanckiemu, nieco rewolucyjnemu debiutowi Dixie Dregs oraz... płycie grupy Iana Gillana z Deep Purple, który w roku 1977 wydał album z pogranicza jazzu i rocka. 

Start - niedziela (12 marca), 21:00. Do usłyszenia!

Brand X, 1976/1977

sobota, 4 marca 2017

Koniec

Peter Hammill z solowym albumem Over będzie głównym bohaterem najbliższej audycji za PROGiem.

Wydanie kilku krążków w jednym roku dla lidera Van der Graaf Generator nie było niczym szczególnym. W roku 1977 znalazł czas na płytę solową jak i materiał studyjny ze swoim macierzystym zespołem. Pierwsze wydawnictwo to najbardziej osobista płyta w dorobku Hammilla, na przestrzeni której opowiada o zakończeniu związku z bliżej nieznaną Alice. To płyta przepełniona bólem i żywymi emocjami, a ze strony muzycznej wieloma eksperymentami i bardzo szerokim wachlarzem użytych środków. 
Mimo sporych problemów personalnych wokaliście udało się zebrać w całość Van der Graaf Generator, który w nowym składzie i ze skróconą nazwą nagrał dosyć nowatorską płytę. The Quiet Zone/The Pleasure Dome to granie dalekie od kultowym płyt formacji, a zbliżone bardziej do nowej fali. Analogie do Camel są tu bardzo na miejscu, choć obrano nieco inny kierunek.

Za PROGiem dużo miejsca poświęcimy również Emerson, Lake & Palmer. Grupa, po trzech latach, przerwy wydała w sumie trzy albumy. Dwuczęściowy Works Volume 1 oraz Works Volume 2. Przyjrzymy się bliżej tym, dosyć kontrowersyjnym wydawnictwom, wspominając pamięć Grega Lake'a i Keitha Emersona.

Start - niedziela (5 marca), 21:00. Do usłyszenia!

Van der Graaf, 1977

środa, 22 lutego 2017

Robot

Supertramp, Camel i The Alan Parsons Project, jako reprezentanci melodyjnego odcienia rocka progresywnego, będą bohaterami najbliższej audycji za PROGiem.

W niedzielę za PROGiem postawimy przede wszystkim na ambitne melodie. Posłuchamy wydawnictw, dla których stanowiły one kompozycyjny fundament, a które obudowano w progresywno-rockową estetykę. Rok 1977 to kolejna płyta Supertramp. Po Crime of the Century muzycy w końcu znaleźli trochę czasu, by spokojnie popracować. Efektem jest naprawdę udana płyta Even In The Quietest Moments..., podkreślająca wysoki status grupy, a także bardziej liryczne fascynacje członków zespołu. Na sporą rewolucję zdecydował się Camel. Po zwerbowaniu kanterberyjskiego maga Richarada Sinclaira i z Melem Collinsem u boku nagrał album, łączący charakterystyczne cechy Camel z jazzowym zacięciem. Alan Parsons także ani myślał zasypiać gruszek w popiele. Kolejny muzyczny projekt poświęcił tematowi nowoczesności, stąd mniej odniesień do klasyków rocka, a więcej aktualnych muzycznych trendów. Nie zmieniło się zaś jedno - wybitny poziom artystyczny.

To oczywiście nie jedyni artyści, których usłyszymy za PROGiem. Stanowić oni jednak będą za muzyczny fundament naszego niedzielnego, wspaniale zapowiadającego się spotkania.

Start - niedziela (26 lutego), 21:00. Do usłyszenia!

Camel, 1977

środa, 15 lutego 2017

Nowy wiek

Progresywna elektronika będzie tematem przewodnim najbliższej audycji za PROGiem. W rolach głównych Klaus Schulze, Ashra oraz Kraftwerk.

W roku 1976 w progresywnej elektronice działo się sporo. W roku 1977 nic się w tym względzie nie zmieniło. Gdy "New age'owe" wzorce zaczęto wprowadzać już powszechnie, znienacka wyskoczył Kraftwek z płytą, która... znowu zburzyła wszystko! 

Za PROGiem usłyszymy przede wszystkim kolejną mistrzowską płytę Klausa Schulze'a. Ten, jako jeden z nielicznych, nie oparł się modzie i dalej malował chłodne artystyczne obrazy muzycznymi plamami. Płyta Mirage to jedno z jego szczytowych osiągnięć. Na scenę powraca Ash Ra Tempel, przemianowana na Ashra, jako suma summarum solowy projekt Manuela Göttschinga. Muzyk na przełomie roku 1977 wydał dwa kapitalne albumy, które łączą schedę Ash Ra Tempel z nowymi trendami. Rezultat - kapitalny. Wystąpi również Kraftwek z bardzo wpływowym Trans-Europe Express. Twórcy Autobahn zmieszali ze sobą wszystko co możliwe (przede wszystkim niemiecką mentalność), wprowadzając muzykę elektroniczną na nowe tory. Dodatkowo posłuchamy Tangerine Dream oraz Vangelisa.

To będzie bardzo klimatyczna audycja. W sam raz na zimową aurę!

Start - niedziela (19 lutego), 21:00. Do usłyszenia!

Kraftwek, 1977

środa, 8 lutego 2017

Gęś i duch

Muzyce skupionej wokół Genesis poświęcona będzie najbliższa audycja za PROGiem. Bohaterem audycji pierwszy solowy album Anthony'ego Phillipsa.

Niewielu słuchaczy wie o tym, że odejście Phillipsa z Genesis było dla grupy o wiele cięższym przeżyciem niż rozstaniem z Gabrielem czy Hackettem. Phillips był liderem zespołu i stworzył dużą część materiału, która pojawiła się na Trespass oraz Nursery Cryme. Muzyk odejście z formacji argumentował między innymi chęcią rozwoju w nieco innej gałęzi twórczej, a efektem studiów muzyki klasycznej była wydana w roku 1977 płyta The Geese and the Ghost, przy której udzielił się Mike Rutherford oraz Phil Collins. Tej pięknej płyty posłuchamy za PROGiem niemal w całości.

W niedzielę usłyszymy także sporo dźwięków z pierwszej solowej płyty Petera Gabriela. Początki takiej twórczości zawsze są trudne, ale wokalista rozpoczął ją naprawdę z wysokiego C. Album Car, choć charakteryzuje się jeszcze debiutancką niepewnością, to naprawdę solidne wydawnictwo. Za PROGiem nie może zabraknąć także Genesis. W roku 1977 zespół wydał minialbum Spot the Pigeon, na którym zawarte zostały trzy utwory z sesji nagraniowej Wind & Wuthering, których nie umieszczono na albumie studyjnym, a także prześwietne wydawnictwo koncertowe Seconds Out. Będzie też krótko, bo przedpremierowo, o Brand X Collinsa.

Zapowiada się piękny wieczór. Szczególnie fani Genesis nie powinni opuścić tej audycji!

Start - niedziela (12 lutego), 21:00. Do usłyszenia!

Anthony Phillips, 1977

czwartek, 2 lutego 2017

Piosenki z drewna

Progresywna scena folkowa będzie tematem przewodnim niedzielnej audycji za PROGiem. W roli głównej Jethro Tulll z albumem Songs from the Wood.

Musiało minąć 5 lat do czasu, kiedy Jethro Tull udało się nagrać album ciepło przyjęty przez krytyków. Po kultowym Thick as a Brick przyszłu chude, choć niezłe lata, zwieńczone triumfalnym powrotem w lutym roku 1977. Album Songs from the Wood, na którym Ian Anderson zwrócił się nieco do swoich muzycznych korzenia, okazał się naprawdę udanym wydawnictwem od którego biło coś, czego brakowało na poprzednich albumach grupy. Mowa o muzycznej i życiowej radości. Za PROGiem w niedzielę zaprezentuję lwią część tego wydawnictwa.

Mimo tego, że druga połowa lat 70-tych stanowiła o odchodzeniu od pierwotnych brzmień i ludowych instrumentów, to rok 1977 naznaczył się kilkom świetnymi albumami z kręgu twórczości około-folkowej. W programie audycji usłyszymy Renaissance z ciekawą płytą Novella, dawno nie słyszanego za PROGiem Johna Martyna oraz dogorywające Gentle Giant. Będzie też kilka niespodzianek.

Start - niedziela (5 lutego), 21:00. Do usłyszenia! 

Jethro Tull, 1977

sobota, 28 stycznia 2017

Zwierzyniec

Przed nami pierwsza audycja nowego sezonu. Nasz program inauguruje Pink Floyd, bo to właśnie ten zespół otworzył rok 1977, z wydanym 23 stycznia albumem Animals.

Animals jest ciekawą płytą z tego względu, że w dniu wydania większość materiału z płyty liczyła sobie kilka lat. Paradoksalnie muzyka z Animals jest starsza niż ta, zamieszczona na Wish You Were Here. Album opowiada o społeczeństwie XX wieku, podzielonym między trzema rasami zwierząt: potulnymi owcami, gorliwymi psami oraz bezwzględnymi i wszechwładnymi świniami. Każdemu zwierzęciu Pink Floyd poświęcił jeden utwór, prezentując przygnębiającą wizję natury człowieka.

Płyta Animals zostanie za PROGiem zagrana w całości - poświęcę jej dużo antenowego czasu. Audycję rozpoczniemy jednak od prezentacji najważniejszych muzycznych wydarzeń roku 1977, które odcisnęły pięto na kierunku rozwoju muzyki.

Start - niedziela (29 stycznia), 21:00. Do usłyszenia!

Pink Floyd, 1977

czwartek, 26 stycznia 2017

Epilog

Audycja za PROGiem wkracza w rok 1977. Rok, który miał się okazać końcem rocka progresywnego w klasycznej formule. Gatunek wszedł w okres głębokiej stagnacji, a wkrótce został całkowicie zmieciony przez śmiercionośną falę punku oraz muzyki disco.

"Tak naprawdę pół roku później nikt nie chciałby mojego albumu wydać" - tak Anthony Phillips po latach komentował swój solowy The Geese & The Ghost z marca 1977. Dla rocka progresywnego nastały ciężkie czasy i tylko nieliczni potrafili je przetrwać. Genesis obrało kierunek na pop, podobnie zresztą Yes, który musiał na kilka lat zawiesić działalność, Van der Graaf Generator został całkowicie rozwiązany, zupełnie pogubili się Renaissance czy Gentle Giant... Nastał czas takich grup jak The Clash, Sex Pistols czy The Damned, które zepchnęły "dinozaury" w cień. Co z rockiem progresywnym? To był właściwie ostatni gwizdek na wartościowe albumy z gatunku. Sam, podniesiony przez Marillion na początku lat 80-tych, miał już nigdy nie powrócić w swojej klasycznej formie.

Do czerwca czeka nas około 20 audycji, ilustrujących przemiany w muzyce i prezentujących najbardziej wartościowe albumy z roku 1977. Bo, mimo wszystko, działo się sporo! Pink Floyd, Eloy, Jethro Tull, Yes, Al Di Meola, Rush, Kansas - to tylko kilku artystów, którzy potrafili jeszcze pozytywnie zaskoczyć.

A co będzie dalej? Rok 1977 zamyka klasyczną erę rocka progresywnego. Zamyka również misję programu. Prawdopodobnie będzie to więc ostatni sezon audycji za PROGiem.

Startujemy w niedzielę 29 stycznia! Do usłyszenia!

The Clash, 1977